Przez kilka lat grałam rolę nauczyciela duchowego i uzdrowiciela .

 W czasie tego intensywnego etapu brałam udział w wielu iluzjach naszego ludzkiego doświadczenia po to by w końcu rozpoznać siebie i odwieczną grę umysłu.

Głęboko w sobie czułam, że JEST COŚ WIĘCEJ, wiedziałam, że JEST, że JESTEM TYM, że nie potrzebuję „czegoś”, żeby wszystko się wydarzało…

Jednak mimo tak wielu zmian, wciąż wydawało mi się, że muszę coś zrobić, że ja – Nulina, osoba, mam jakiś wpływ na to wszystko, że jeśli POKONAM to co mi PRZESZKADZA – w tej osobie, odnajdę niekończące się Światło raz na zawsze. Poniekąd było to słuszne, że ta osoba – Ja Nulina, ja matka, ja uzdrowicel, ja nauczyciel, ja przyjaciel , ja doświadczyciel – że jej wszystkie słabości, błędy, poszukiwania w jakiś sposób przeszkadzały mi po prostu być sobą, być Tym Kim Jestem. Bez wysiłku, roszczeń, zaprzeczeń i negacji siebie. Kiedy pracowałam z ludźmi w czasie sesji, prowadziłam kursy- wtedy czułam, że Ja Osoba, znikam, nie ma mnie i tylko NIESKOŃCZONA SIŁA prowadzi mnie by Miłość, została rozpoznana przez te osoby. Słowa same płynęły, procesy się działy i tylko czysta radość towarzyszyła obserwacji tego co prawdziwe.

TERAZ zakotwiczone tylko w tej chwili, WIE, że jest to PROSTE, ale cała moja dramatyczna historia i wielkie zaangażowanie w graniu tych wszystkich ról, sprawiało, że było w tym wiele cierpienia.Teraz wydaje się to zabawne, jak uparta byłam by trzymać się mojej wizji życia.

ROZPOZNANIE, napływało falami i kiedy dostrzegłam, że wszystkie fale są TYM SAMYM, ODDZIELNOŚĆ SIĘ ROZPUŚCIŁA. Kiedy byłam gotowa, zaistniałam naprawdę, poza całą iluzją dualności.

Rozpoznałam, TO COŚ, co jest POZA I WEWNĄTRZ, w ciszy i krzyku, w radości i smutku, w obfitości i braku, w zdrowiu i chorobie, w przyjacielu i wrogu, w sukcesie i porażce, w każdym przejawie egzystencji…

Narzędzia na drodze do rozpoznania są cenne jak wszystko w życiu, ale przychodzi moment, kiedy czujesz, że tak naprawdę już niczego nie potrzebujesz.

Teraz tylko szlachetna OBECNOŚĆ, która tak cierpliwie towarzyszyła mi w tych licznych projekcjach poszukiwania siebie, jest Tym co prowadzi.

Trudno pisać O SOBIE, kiedy prawdą okazuje się moje NIEISTNIENIE. Znasz mnie, a ja znam Ciebie, to wszystko…

Kocham Cię

Nulina

12 thoughts on “O mnie

    1. Natchnienie wypływa ze Źródła,
      W medytacji się na nie otwierasz,
      Gdy jego parasol otworzysz do góry,
      To wena swobodnie do niego spływa.

      Warto rano opróżnić umysł jak szklankę,
      Bo jedynie do pustej można cokolwiek nalać..

      Pisz i nie zwracaj na nic uwagi,
      Bądź lusterkiem zajączka z góry!

      Zapraszam na swój: http://tamar102.blogspot.com/

      Lubię to

    1. Wiem, że jesteś świadoma Aniu, nieświadome osoby tutaj nie trafią 🙂 Kiedy odpowiadam w taki sposób, ta odpowiedź jest automatycznie poszerzona do innych czytających, którzy mogą dopiero budzić się do tych słów…Cieszę się, że Jesteś 🙂

      Lubię to

  1. Hmmmm cos wlasnie takiego czuje….jestem ale jednoczesnie nie jestem……
    Niby poruszam sie robie to co mam robic ale…’.no wlasnie jest to ale…….to tak jak rola i nie rola….. Mam pytanko….prosze o kontakt. … ❤

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s