{:pl}Zazdrość{:}

{:pl}Zazdrość, emocja, która niczym palący wąż rozwala wszelkie koncepcje jedności. Pojawia się nieoczekiwanie, wydobywając na światło dziennie, ukryte gdzieś odcienie lęku. Lęk, który przywołuje rany i ból z przeszłości.
Zazdrość o stare myśli, imiona i wyznania kiedyś wypowiadane, emocje które przeminęły…
Jak daleko sięgnie umysł żeby odciągnąć nas od Teraz?
Zazdrość, że ta przestrzeń łączy wszystko, że nie ma wyłaczności i patentu na wyjątkowość? Jeśli chcesz możesz i na tym placu bawić się przez chwilę, ale po co?
W paradoksie życia Jesteś tak bardzo Wyjatkowy i jednocześnie Jesteś Tym Samym.
Jeśli umysłem nie naszkicujemy planu będąc na osi przeciwstawnej cichemu Tak na wszystko co się pojawia, jesteśmy Wolni. Bez potrzeby zawłaszczenia sobie całej historii.

Najważniejsze to być do końca ze wszystkim co przychodzi, nie uciekać i nie zamykać się. Można by  pewnych tematów nie poruszać z przeszłości, bo po co? Skupić sie na tym Teraz i co Was tak pięknie łączy .Umysl zawsze chce grać i wyciąga to co może zaboleć, jeśli tak sie wydarzy to obserwujcie to bez żadnej opini, ok zabolało- patrzę na ból, ok jestem zazdrosny- patrzę na zazdrość, na tą emocje, ale nią nie jestem, jest to cos chwilowego i odchodzi zawsze. A milość jest stała nic jej nie poruszy, nie zaczepi…
Jesteście oboje świadomymi Istotami, wiec z odwagą trzeba spotkać sie z tym co przychodzi.

Jak wiesz, jesteśmy dla siebie pięknymi lustrami, jeśli w Tobie pojawia się ból w reakcji na jego zachowanie, patrz na ten ból, nie oceniając że to przez niego itd, widocznie jakiś ból chciał się objawić, żeby został uświadomiony i mógł odejść. Zawsze całą uwagę, koncentruj na tym co pojawia się w Tobie, bo tam jest Przestrzeń, w której każdy problem stworzony przez umysł jest demaskowany. Z Miłością jest demaskowana jego iluzoryczność i przynależność do osoby. Osoba jest integrowana z Boskością i w niej się delikatnie rozpuszcza. Osoba, w sensie pomysłu, że to co pojawia się na moment może zdeterminować nieopisane Istnienie, którym Jesteś.

To cud, że się spotkaliście i możecie razem przeglądać się w sobie. Zakochiwać się w sobie, dzięki odbiciu w oczach ukochanego.
Celebrować każdy wspólny moment pełnym przyzwoleniem na To Co Jest i pełnym zaufaniem do siebie w tych odkryciach wzajemnych.

Nie ma takiego mostu, który rozdzieli to co jest Jednym
nie ma takiego ognia, który może być ugaszony przez przemijalne łzy
nie ma takiego kłamstawa, które nie objawi Wam Prawdy.

Kocham{:}

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s