{:pl}Wiedźma i Wiedźmin{:}

{:pl}Wiedźma wie, że Wiedźmin należy do niej, że są Tym samym. Wiedźmin wie, że ona wie słusznie, ale sam przed sobą udaje, że jest w pełnej autonomii. Wiedźma całą swoją mocą, chce przytrzymać Wiedźmina w tej energii wspólnego tańca i chce aby co wieczór rozpalali wspólne ognisko i mantrowali modlitwy nikczemne. Jednak Wiedźmin w tej magicznej kąpieli chce za wszelką cenę siedzieć na przodzie łodzi i odcinać gałezie zależności. Parada zaklęć i pochodnie przywołań w tym kłębowisku spalających się wzajemnie spojrzeń, stwarzają Wiedźmę w roli łowczyni. Wiedźma tak naprawdę szczyci się swoją niezależnością i tylko nieuchwytna przekora, każe jej w upartości ducha chwytać za punkty, które u Wiedźmina wzbudzają chęć ucieczki. Wiedźma staje na szczycie wulkanu i wznosząc ramiona przywołuje wszelaką lubieżną strategię by gra trwała wzbudzając u Wiedźmina motywy kamiennej postawy. I Wiedźmin tańczy swój Egotyczny taniec, wiedząc, że Wiedźma potrzebuje być sama by tworzyć Inspiracje samej siebie. Kiedy Wiedźma i Wiedźmin docierają do ściany zmęczenia tą Mistrzowską rozgrywką siermiężnych rozważań, decydują się odpocząć z dala od siebie. Jednak splecione na wieczność serca, nawet w tym stanie odpuszczenia, wiedzą, że ten iluzoryczny spektakl, trwa dopóki nie przywdzieją nowych szat. Dlatego Wiedźma z Wiedźminem w końcu stają przed sobą nadzy, by w nowej dziewiczej opowieści stać się dla siebie Wszystkim w Ciszy.{:}

Reklamy

4 thoughts on “{:pl}Wiedźma i Wiedźmin{:}

  1. Niezwykle poetycko i alegorycznie opisujesz przeżycia wewnętrzne… W tym momencie pełne bólu odrzucenia… Ludzkie emocje i rozstania są wpisane w nasze życie. Myślę, że w takich chwilach mamy prawo do krzyku, złości i gniewu… Zamykanie się w kanwie pięknych, promiennych i szlachetnych wibracji uczuć na rzecz braku akceptacji w sobie tego, co trudne i ciemne, co otacza zewsząd i jest właściwe, by to przyjąć i przeżyć, może wydłużyć czas przemiany… Transformacji i wzrostu.
    Hmmm….Nulinko, tak sobie myślę, co lub kogo kochasz bardziej? Czy na pewno siebie kochasz wystarczająco…? Jesteś mądrą i niezwykle wrażliwą kobietą, zrozumienie tego doświadczenia przyjdzie do Ciebie w odpowiednim czasie… O tym jestem przekonana. Nie chcę niczego wyrokować, nie mam ku temu żadnego prawa, intencji również. Stoję z boku… Dotychczas cicho przyglądając się… Ale czuję Cię mocno. I wspieram Światłem w Mroku…

    Polubienie

    1. Aniu kochana, widzisz, ja ten tekst napisałam dużo wcześniej… z inspiracji innej pary, która wtedy przeżywała taki chwile i się rozstali…miała to być taka zabawa w słowa, żeby się uśmiechnęli, bo bardzo wierzyli w te Bliźniacze płomienie 🙂 ❤ Ale wszystko i tak można odnieść do siebie w jakimś stopniu, u mnie jest Teraz Cisza…szybciej to wszystko przebiega…Świadomość wspiera…<3

      Polubienie

  2. PS Samo odwołanie do Wiedźmy….symbolizuje podświadomy znak od Intucji/Nadświadomości, by pozwolić sobie na przejście do bramy przeciwieństwa tego, co objawia Miłość… Tylko wówczas doświadczając siebie w mroku, pojmiesz dogłębnie kim Jesteś naprawdę… Bez odwrotności Wszystkiego, co Jest, nie ma tego, co tym, Nie Jest… Bez suszy nie ma deszczu. Bez Światła, nie ma Ciemności… Bóg jest Wszystkim, i jest tym, Czego Nie Ma… Ja wiem, że Ty to wszystko wiesz…
    W chwilach próby, kryzysu tożsamości duchowej, którą niesie bolesne doświadczanie, by móc poczuć siebie pełniej, ważne jednak i potrzebne czasem jest Słowo w Obecności Kogoś… Ludzka natura ogranicza postrzeganie, gdy nad głową gradowa, ciemna chmura… Nie widać wówczas Słońca…

    Pisz…to piękna autoterapia.
    Wspieram Sercem…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s