Opowieść: lęk i gniew

Pytasz czym jest lęk i gniew, który przychodzi nieoczekiwanie jak intruz niszcząc cały wypracowany spokój…

Czujesz sidła, które duszą całą radość i ściągają w dół.

Gdzie jest to Twoje dno? Gdzie to wszystko się rozgrywa? Pokaż mi to miejsce, zaprowadź tam, niech popatrzę przez chwilę. Czy mogę Ci towarzyszyć na tym dnie przez moment? Czy zaprosisz mnie tam i oprowadzisz zapoznając ze skomplikowanymi szczegółami tego miejsca?

Mówisz, że jest to niemożliwe, to tylko jest dla Ciebie

Dlaczego tam wchodzisz, powiedz mi proszę? Kto wybudował dla Ciebie to mauzoleum udręki?

Kto obdarzył się przywilejem przebywania w tych ciemnościach?

Mówisz, nikt…ja sam stworzyłem to wszystko

Dlaczego?

Nie wiem

Może by rozpoznać to czym jestem

Czy podasz mi dłoń i zaprowadzę Cię do miejsca, które jest także i tą ciemnością, jednak niczym Cię nie dotyka?

Mówisz, tak tylko tego chcę

Pytam, zobacz kto wybiera to wygnanie i ból?

Pokaż mi to

Ja

Ja kto?

No ja, podajesz swoje imię

Ty jesteś nieprzemijalnością, imiona i ciała przemijają, jak wszystkie historie i opowieści,

proszę zobacz, jak wciąga Cię iluzja myśli, jak myśl, która nie posiada miejsca i jest niczym, sprawia, że idziesz za nią jak w magnetycznym tańcu do miejsca, które istnieje do chwili, kiedy znika myśl…

Czy to niesamowite, ze ma taką władzę nad Tobą?

Odpowiadasz, że to niemożliwe, ze to coś więcej, twoje życie, twój ból i cierpienie, ja nie rozumiem…

Znowu pytam

Pokaż mi gdzie jest to wszystko, skoro istnieje musi być gdzieś zlokalizowane

We mnie, odpowiadasz

W Tobie, gdzie?

W mojej głowie… ale czuję to wszędzie…

Pytam: czy jeśli nie ma myśli, czy jest cierpienie, lęk i gniew?

Czy emocje te mogą istnieć bez myśli o nich?

Jeśli tak, gdzie to jest…

Dlaczego tak zaciekle bronisz praw tych myśli, które nawet nie są twoje?

Dlaczego bronisz się, przed prawdą, która rozpuszcza wszystko?

Nie wiesz…

Nie musisz wiedzieć, zatrzymaj się, nie biegnij za myślą, bo to jest Twój bilet do cierpienia.

Obejmuję Cię Teraz Przestrzenią Wszystkiego

Zapraszam do Domu, który jest w Tej Chwili.

 

 

Reklamy

2 thoughts on “Opowieść: lęk i gniew

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s